Wywiad s. Pawły Wojtaszek z bpem Stefanem Regmuntem

bp Re1. Jakie były motywy ustanowienia Światowego Dnia Chorego?
Dzień ten został ustanowiony przez Jana Pawła II w 1992 r. Ojciec Święty przeżywał wtedy 11. rocznicę zamachu na swoje życie. Sam będąc osobą cierpiącą, jeszcze bardziej dostrzegał ludzi cierpiących i ich problemy. Uznał, że trudne doświadczenie choroby przeżywane przez chorych domaga się większego zainteresowania ze strony osób zdrowych. Ponadto wielu ludzi cierpiących nie zdawało sobie sprawy, że cierpienie, jakie przeżywają – najczęściej przecież niezawinione – ma wartość zbawczą. Do uświadomienia tej wartości ludziom chorym potrzebne było zaangażowanie osób zdrowych. Jan Paweł II chciał, aby jak najwięcej ludzi żyjących we wspólnotach chrześcijańskich: w zakonach, parafiach, rodzinach włączyło się w troskę o chorych. Widział też jak wielkie znaczenie w niesieniu ulgi chorym ma obecność i posługa wolontariuszy, dlatego zachęcał do włączania się w tę formę służby innym.

2. Dlaczego na obchody Światowego Dnia Chorego wybrano 11 lutego?
Jest to dzień wspomnienia objawień Matki Bożej w Lourdes z 1858 r. Za przyczyną wody ze źródła już od pierwszych dni objawienia wielu chorych doznawało tam cudownego uzdrowienia. Lourdes stało się miejscem licznych pielgrzymek osób chorych, którzy u Maryi poszukują lekarstwa na swoje choroby, pomocy w potrzebach, wsparcia w słabości.
Główne obchody I Światowego Dnia Chorego odbywały się właśnie w Lourdes. W orędziu przygotowanym na tę okazję Jan Paweł II napisał, że każdy człowiek doświadcza choroby i bólu. Zachęcał również byśmy na wzór Najświętszej Maryi Dziewicy, która stanęła na Kalwarii, gdzie ukrzyżowano Jej Syna, „stanęli pod krzyżem bólu i samotności tak wielu naszych braci i sióstr, by nieść im pociechę, dzielić ich cierpienie i przedstawiać je Panu życia w duchowej wspólnocie z całym Kościołem”.
Kiedy 15 sierpnia 2004 r. Jan Paweł II po raz ostatni przyjechał do Lourdes, jako chory pośród chorych dodał, że Maryja okazuje swoją macierzyńską miłość szczególnie wobec chorych i cierpiących.
3. Na co zwraca uwagę Ojciec Święty w tegorocznym Orędziu na Światowy Dzień Chorego?
Orędzie zatytułowane jest «Sapientia cordis» (mądrość serca) „Niewidomemu byłem oczami, chromemu służyłem za nogi” (Hi 29,15). Jest to medytacja papieża Franciszka nad postacią dotkniętego cierpieniem Hioba, człowieka wiernego Bogu i sprawiedliwego wobec ludzi. W orędziu tym Ojciec Święty zwraca uwagę, że w posłudze chorym i cierpiącym potrzebna jest mądrość serca, bezinteresowność i wielkoduszność, i że taka postawa jest w nas kształtowana dzięki działaniu Ducha Świętego.
Zdaniem papieża, głęboki sens towarzyszenia choremu – nie tylko w tym jednym dniu, ale przez cały okres choroby – odkrywają tylko ci ludzie, którzy zdobyli mądrość serca. Oni właśnie rozumieją, że czas spędzony przy chorym jest czasem świętym, okazją do umocnienia wiary i świadectwem chrześcijańskiej miłości.
Mądrość serca – mówi Ojciec Święty Franciszek – wzywa do wychodzenia poza siebie, swój egoizm, zapracowanie, zadania, które sobie narzucamy; wzywa do koncentrowania się na bliźnim bez osądzania, narzucania się czy chełpienia się z okazanej dobroci.
Papież przypomina też, że choroba i cierpienie znajdują odpowiedź jednie w krzyżu Chrystusa, który jest zupełnie darmowym, nieodwołalnym, bezwarunkowym znakiem solidarności Boga z nami. Jednoczenie się z krzyżem Chrystusa to uprzywilejowany czas łaski i źródło umocnienia mądrości serca.
4.  Jakie jest miejsce osób chorych w nauczaniu i posłudze duszpasterskiej Kościoła?
Są oni uprzywilejowaną cząstką Kościoła. Ich obecność pomiędzy nami może nas wiele nauczyć. Osoby chore dają nam okazję do sprawdzenia na ile dojrzała jest nasza wiara i nasze chrześcijaństwo. W nich odkrywamy oblicze cierpiącego Chrystusa. Cokolwiek czynimy chorym i cierpiącym – czynimy samemu Chrystusowi. Hiob doświadczający cierpienia, zwracając się do Stwórcy, wyznał: „Dotąd cię znałem ze słyszenia, obecnie ujrzałem cię wzrokiem” (Hi 42, 5).
5. Czego możemy się uczyć od ludzi chorych?
Prawdy, że choroba, cierpienie mogą dotknąć każdego człowieka bez względu na jego status społeczny, majętność, pochodzenie. Cierpienie jest tajemnicą. Dlaczego mnie ono dotyka? Dlaczego właśnie teraz? Za co cierpię? Te pytania stawia sobie wiele osób chorych, zwłaszcza u początku choroby. Odpowiedzi, jakie odnajdują dzięki relacji z Bogiem, niejednemu z nas mogą pomóc w przeżywaniu podobnych doświadczeń.
Od chorych uczymy się często, jak przyjmować wolę Bożą i tego, że cierpieniem można pomagać innym. Możemy podziwiać ich wiarę i więź z Bogiem, cierpliwość i pokorę w znoszeniu cierpienia, wdzięczność okazywaną drugiemu człowiekowi.
Nie ma oczywiście jednej postawy, którą reprezentują chorzy. Ci, którzy muszą przyjąć swoją chorobę, odkryć jej sens, potrafią też dzielić się z innymi duchowymi owocami przeżywanego doświadczenia.
6. Czy można zrozumieć cierpienie? Czy w cierpieniu i chorobie jest jakieś dobro?
Cierpienie pozostaje tajemnicą. Przyglądamy się cierpieniu Syna Bożego, które jest zadośćuczynieniem za nasze grzechy; dostrzegamy, że jest ono drogą odkupienia. Cierpienie i choroba są czymś złym, jakimś brakiem. Po zmartwychwstaniu Chrystusa chory otrzymuje jednak moc, która pomaga to zło przezwyciężać dobrem.
W przyszłym świecie – po śmierci ziemskiej – już nie będzie choroby, bólu i cierpienia, ale dzięki mocy Chrystusa każdy, kto cierpi, może włączyć swoje cierpienie w cierpienie Chrystusa podjęte dla zbawienia świata. W ten sposób cierpienie człowieka zyskuje niezwykłą wartość i służy życiu Kościoła oraz dobru ludzkości.
7. W jaki sposób w obchody tego dnia mogą włączyć się ludzie zdrowi?
Pierwszym sposobem jest modlitwa. Dalej, przyjęcie postawy mądrości serca, o której mówi papież Franciszek. Nie wystarcza pouczać, trzeba coś robić. Rodzina, parafia, zgromadzenia zakonne, laikat, w tym szczególnie służba zdrowia i instytucje odpowiedzialne za chorych, mają szukać sposobów, jak pomagać chorym, jak się upominać o ich prawa, co zrobić, aby docierał do nich kapłan (kapelan). Ludzie zdrowi powinni być blisko chorych i cierpiących, organizować wolontariat w hospicjach, szpitalach, domach, gdzie przebywają chorzy i cierpiący, a także częściej kierować się mądrością serca, czyli troszczyć się o chorych i cierpiących w ciągu całego roku.

Zielona Góra, 11 lutego 2015 r.