Żal po stracie – teoria i praktyka

ŻAL PO STRACIE – TEORIA I PRAKTYKA

Opracowanie – Jacek Telesfor Kasprzak (Czarny Bór)

Na podstawie:
B. Nordelius; Szwedzki system poradnictwa dla osób w okresie żałoby. W; B. Hołyst; Człowiek w sytuacji trudnej. PTHP Wa-wa 1991
J. W. James, F. Cherry; The grief recovery handbook. Step by step program for moving beyond loss. Harper & Row. N.Y. 1988
Y. Novak; Poradnictwo i terapia w okresie żałoby. W; B. Hołyst Człowiek w sytuacji trudnej. PTHP Wa-wa 1991
W. Badura- Madej; Wybrane zagadnienia interwencji kryzysowej. Wa-wa 1996
A. Dodziuk; Żal po stracie. Letnia Szkoła IPZ.
J. Kasprzak; Żal po stracie. Miniwykład w programie STU.

Czym jest żal po stracie?
Żal po stracie jest procesem pozbawiającym ludzi energii i radości życia. Jest to proces, który z roku na rok coraz mocniej i głębiej ogarnia i obezwładnia człowieka, któremu zmarł ktoś bliski. Im dłużej to trwa, tym mniej są widoczne powiązania aktualnych zachowań z przeżytym kiedyś żalem.
Co takiego dzieje się pomiędzy dwojgiem ludzi, którzy przez wiele lat żyją ze sobą, mieszkają, złoszczą się na siebie, kochają się? Powstaje między nimi niewidzialna sieć połączeń, która ich zespala. Za takim zespoleniem idzie niezwykle duża energia. Kiedy śmierć nagle to powiązanie przecina – pozostawia w osobie żyjącej wielką energię, która nie ma ujścia. Energię, która pozostała po niedokończonym związku.
(Amerykanie robili doświadczenie z zawodowymi muzykami, którym polecono grać pewien utwór i w ostatnich akordach uniemożliwiano im grę. Później muzycy szli spać podłączeni pod aparaturę badawczą. Osiem na dziesięć osób wstawało w nocy i dogrywało koniec utworu, a wskaźniki wskazywały u nich duży poziom niepokoju).
Są sytuacje kiedy zdarza się pośpiesznie prasować koszulę przed balem. Potem w środku najlepszej zabawy pojawia się piorunująca myśl „czy wyłączyłem(am) żelazko?” W tym momencie dobra zabawa skończyła się. Pojawia się niepokój, który jesteście w stanie ukoić tylko osobistym sprawdzeniem, zobaczeniem żelazka. Brak świadomości dokończenia tego ostatniego ruchu powoduje niepokój. Można więc wyobrazić sobie jak wielka energia pozostaje w osamotnionym partnerze !
Wielu ludzi próbuje poradzić sobie z przeżywanym żalem, brakuje jednak im wsparcia i dobrych wzorów postępowania. Nie są bowiem w trakcie uczenia społecznego przygotowani do przeżywania żałoby. Najczęściej słyszą: weź się do pracy, zajmij się czymś, albo: czas goi rany, Pan Bóg tak chciał, wszystko przemija itp.
Śmierć męża, dziecka, kogoś z rodziców, krewnych czy bliskich przyjaciół wywołuje reakcję żałoby, z którą zwykle człowiek powoli i stopniowo jest w stanie sobie poradzić. Zazwyczaj rodzina, przyjaciele i koledzy z pracy pomagają nam w tym okresie i reakcja żałoby, podobnie jak wiele chorób somatycznych, z czasem wygasa.
Dość często jednak na tle utraty osoby bliskiej wywiązuje się jakieś zaburzenia psychiczne, depresja, alkoholizm, albo uzależnienie lekowe, samobójstwo lub próba samobójcza. Dzieje się tak, kiedy przeżywanie bólu i żalu, cały proces żałoby ulega zablokowaniu. Człowiek ma poczucie kompletnej beznadziei, jest przygnębiony i myśli, że nigdy już nie wyjdzie z tak rozpaczliwej sytuacji. Jest to sytuacja ostrego kryzysu psychologicznego. Zazwyczaj ostre uczucie rozpaczy przechodzi w stan chroniczny, w którym mogą wyraźnie ujawnić się różne schorzenia somatyczne czy zaburzenia psychiczne obecne już wcześniej w łagodniejszej postaci. Takie niewytłumaczalne, nietypowe wzorce przebiegu żałoby E. Lindemann nazywa;
Zablokowanie procesu żałoby; polega na powstrzymywaniu się od wyrażania uczuć, sztywność, zamrożenie,
Wycofanie się; z lęku przed przeżywanym cierpieniem osoby te wycofują się z kontaktów społecznych lub dążą do śmierci,
Żałoba odroczona; opóźnienie procesu żałoby może sięgnąć nawet kilku lat. Dotyczy to zwłaszcza sytuacji tzw. pustego grobu, gdy ciała zmarłych nie zostały znalezione,
Reakcje zniekształcone; osoby te nadużywają leków, alkoholu, nabywają symptomów choroby zmarłego partnera, mają zaburzenia psychosomatyczne lub nadmiernie pracują. Jest to pozorny powrót do zdrowia.
Niektórzy żyją przez wiele lat nie zdając sobie sprawy z tego co się dzieje z nimi i nie zmieniają nic z dawnego sposobu życia. G. Gorer opisuje taki stan jako mimifikację.
Według E. Kübler- Ross u osób, które straciły kogoś bliskiego najczęściej w pierwszym momencie pojawia się;
szok i izolacja od tej bolesnej informacji (to nie jest prawda),
następnie pojawia się gniew, bunt, agresja (jak to możliwe, dlaczego to mnie spotkało, kto zawinił),
targowanie się z rzeczywistością jest kolejnym etapem procesu żalu po stracie ( niektórzy przez wiele lat, mimo iż widzieli pogrzeb kładą się spać z uczuciem, że to się wszystko śni i rano będzie jak dawniej),
depresja i trwanie w pustce i bezsensie życia,
zaakceptowanie tego faktu, że nigdy więcej nie będzie już tak jak było.
Warto przypatrzeć się temu procesowi żalu po stracie, gdyż jego zasięg jest szerszy i nie dotyczy jedynie śmierci. Żal po stracie mogą przeżywać osoby po rozwodzie, zmianie miejsca pracy, zdradzie itp. Dotyczy to również alkoholików, którzy rozpoczynają rozstawanie się z alkoholem. Alkoholik przez wiele lat żyje mocno związany z alkoholem (5-10-20 lat). Alkohol towarzyszy im w smutku, radości, seksie, w intymnych zwierzeniach. Między pijącym, a alkoholem powstaje silna niewidoczna więź. Pierwsza informacja, słowo – alkoholik, powoduje przerwanie tej więzi. Dalej alkoholik zachowuje się podobnie jak osoba, której ktoś umarł.
Dawniej w wielu trudnych sytuacjach życiowych pomoc i oparcie emocjonalne dawała człowiekowi liczna, rozgałęziona rodzina i sąsiedzi w społeczności lokalnej. W konsekwencji zmian społecznych zachodzących zarówno w mieście, jak i na wsi, ludzie coraz częściej zwracają się po pomoc i poradę do pracowników systemu opieki społecznej i służby zdrowia. W sytuacjach trudnych ludzie muszą szukać pomocy profesjonalnej, nie zaś ze strony osób prywatnych.

Krótki zarys koncepcji teoretycznych, na których praca z ludźmi w okresie żałoby.
Zygmunt Freud jako jeden z pierwszych badał w sposób systematyczny reakcję żałoby. Termin „terapia reakcji żałoby” i „przepracowanie żałoby” pochodzi od Freuda. Freud udowodnił, że przejście przez okres żałoby wymaga pracy psychicznej, wewnętrznego wysiłku. Musimy sami przeżyć i przeboleć stratę, która nas spotkała. Freud nie uważał żałoby za proces patologiczny wymagający leczenia, ale za proces naturalny i konieczny, przez który wszyscy musimy przejść, aby zrozumieć, że bliska nam osoba zmarła, nie będzie już z nami, i nie doznamy już tego, czym darzyła nas za życia. Freud wyraźnie różnicował między reakcją żałoby a depresją. Według niego jedna z najważniejszych różnic polega na tym, że depresja dotyczy świata wewnętrznego (własnego ja), który stał się pusty i ubogi, podczas gdy reakcja żałoby dotyczy świata zewnętrznego (otoczenia), który uległ takiej właśnie przemianie.
Freud powiada, że praca nad reakcją żałoby zaczyna się pod wpływem konfrontacji z rzeczywistością i polega na przeniesieniu naszych więzi emocjonalnych ze zmarłymi na jego obraz, jaki nosimy w sobie. Ponieważ proces ten jest bolesny i wywołuje lęk, używamy mechanizmów obronnych oraz unikamy pewnych zachowań, aby oszczędzić sobie smutku, bólu i lęku. Owo wycofanie się z więzi emocjonalnych jest tym trudniejsze, że każdy związek emocjonalny jest ambiwalentny, obejmuje zarówno miłość i przywiązanie, jak wrogość i agresję. Wobec naszych zmarłych odczuwamy oba te rodzaje emocji, które muszą być (i są) wyrażone na różne sposoby podczas reakcji żałoby. Freud chciał przez to powiedzieć, że uczucia agresywne sprawiają nam trudność na poziomie nieświadomości, wywołując głębokie poczucie winy. Według Freuda „przepracowanie żałoby” polega na wycofaniu się ze związku emocjonalnego na poziomie intrapsychicznym, przeżyć wewnętrznych jednostki.
Innym autorem, który wniósł duży wkład w nasze rozumienie procesu żałoby jest John Bowlby. Jego teoria dotyczy tego, co nazywa on przywiązaniem, czyli sposobów w jakie tworzymy więzi emocjonalne i bliskie związki. Bowlby jest jednym z autorów, którzy pokazują, że przeżycia dziecka w ciągu pierwszych kilku lat życia maja ogromne znaczenie dla jego zdolności do radzenia sobie później w życiu z problemem separacji (rozstania). W koncepcji Bowlby’ego żałoba jest procesem złożonym z wielu różnych czynników, a mianowicie: silnej tęsknoty za zmarłym, protestu, dezorganizacji, rozpaczy i wreszcie reorganizacji powstawania nowych więzi.
Wszystkie te składniki występują w każdym procesie żałoby po utracie kogoś bliskiego i osoba przeżywająca żałobę przez dłuższy czas kilkakrotnie przechodzi cały ten cykl stanów emocjonalnych. Kiedy przypomni jej się zmarły, nawet po kilku latach, osoba przezywająca żałobę musi znowu zapanować nad bólem, tęsknotą i smutkiem. Bowlby rozumiał, że kiedy człowiek utraci kogoś, kogo kochał, wtedy dla własnego przetrwania – – dla przetrwania w nas tej osoby – ważna jest możliwość wyrażenia własnej rozpaczy i żalu, wypłakania się na głos i żarliwego szukania osoby utraconej. Chociaż ów płacz i szukanie współwystępują z tęsknotą, apatią, zmęczeniem i rozpaczą, chociaż wydaje się to irracjonalne i denerwujące, nie można tego po prostu „wyłączyć”, bo ma ogromne znaczenie dla przetrwania.
W innym miejscu swojej teorii Bowlby powiada, że na podstawie doświadczeń w początkowym okresie życia tworzymy sobie model samego siebie i świata zewnętrznego. Model ten pomaga nam zrozumieć i rozpoznać to, z czym stykamy się w życiu, a także radzić sobie z różnymi zdarzeniami. Pod wpływem ciosu związanego z utratą osoby bliskiej może zaistnieć potrzeba zmiany naszego modelu wewnętrznego, który nagle staje się bezużyteczny. Przez pewien czas jesteśmy zagubieni, starając się zorientować, na jakich elementach naszego modelu możemy się nadal opierać, a jakie trzeba budować od nowa. Jednym ze sposobów postępowania w takiej sytuacji jest więc zaprzeczanie, nieprzyjęcie do wiadomości własnego wdowieństwa i rozpaczliwe trzymanie się dawnego stylu życia. Inny sposób polega na natychmiastowym zerwaniu ze wszystkim co było dotychczas i gorączkowym poszukiwaniu nowych możliwości. Większość ludzi podczas żałoby ma okresy, gdy albo odmawia spróbowania nowego stylu życia, albo też stara się wszystko zapomnieć. Jeśli tego rodzaju zachowanie utrzymuje się przez dłuższy czas, powstają trudności: w pierwszym przypadku dlatego, że człowiek po utracie osoby bliskiej stara się żyć w rzeczywistości, która już nie istnieje, a w drugim przypadku dlatego, że odrzuca coś najbardziej dlań wartościowego, czyli sens i znaczenie tego, co było kiedyś. Ludzie robią takie rzeczy starając się znaleźć proste rozwiązanie dla złożonego problemu, ale proste rozwiązania nie istnieją. To, co musimy zrobić sprowadza się do przeanalizowania idei i założeń, jakie mamy we własnym, wewnętrznym modelu istnienia oraz sprawdzenia ich w praktyce. Jest to proces bolesny, ale konieczny, musimy bowiem zbudować nowy, adekwatny model, który pozwoli nam zrozumieć smutki i radości, jakie przyniesie nam przyszłość, a także poradzić sobie z nimi.
Według Bowlby’ego przepracowanie żałoby polega na utworzeniu nowego wewnętrznego modelu życia i istnienia.
Erich Lindemann obserwował ludzi w ostrej fazie okresu żałoby i stwierdził, że ostra reakcja żałoby jest niemal u wszystkich podobna. Zauważył także, że pojawiają się wtedy różnorodne reakcje somatyczne. Wiemy teraz, że może wtedy ulec zaburzeniu funkcjonowanie zarówno systemu odpornościowego, jak i krzepniecie krwi. Uważam, że powinno się o tym pamiętać, ponieważ z powodu tego rodzaju objawów wiele osób szuka pomocy lekarskiej. W takich przypadkach bardzo ważne jest, aby poinformować pacjenta, że jego objawy nie są groźne i po jakimś czasie ustąpią. Oczywiście należy również wykluczyć podłoże organiczne objawów.
Lindemann stwierdził więc, że w okresie żałoby każdy:
ma bardzo specyficzne objawy somatyczne,
cały czas myśli o osobie zmarłej,
ma poczucie winy,
ma reakcje wrogości,
porzuca dotychczasowe wzorce zachowania.
Większość ludzi w okresie żałoby stara się także upodobnić do swego zmarłego.
Kolejnym autorem, którego prace wniosły duży wkład do naszej wiedzy o okresie żałoby i reakcji żałoby, jest Colin Murray Parkes, angielski psychiatra mieszkający i pracujący w Londynie. Jego prace opierają się na teorii Bowlby’ego.
Badania Parkesa wykazały, że okres żałoby trwa dość długo, np. dla wdów 2 – 3 letni okres żałoby nie jest niczym niezwykłym. Parkes wykazał także, że najtrudniejszy jest pierwszy rok, ponieważ wtedy osoba owdowiała musi przeżyć różne sytuacje sama, po raz pierwszy bez swego zmarłego – jak np. pierwsze święta Bożego Narodzenia, pierwszy raz kiedy zagląda się do szuflady i znajduje osobiste rzeczy zmarłego, etc. Parkes powiada, że podczas tego pierwszego roku niezmiernie ważne jest odpowiednie wsparcie emocjonalne, które może mieć istotne znaczenie dla wyniku. Z badań Parkesa wynika m.in. także kolejny istotny wniosek – iż w okresie ostrej reakcji żałoby niemal nic nie jest patologiczne. Takie sprawy, jak pewnego rodzaju halucynacje, myśli pełne wrogości i inne objawy, które w innych okolicznościach uważano by za patologiczne – w okresie żałoby są normalne i szybko ustępują. W pracy z ludźmi w okresie żałoby musimy rozszerzyć pojecie normy, jakim się posługujemy.
J. William Worden jest psychologiem amerykańskim. Doszedł on do wniosku, że ponieważ żałoba jest procesem, a nie stanem, można popatrzeć na ów proces jako na zadania, których rozwiązanie wymaga wysiłku. Worden opisał te zadania następująco:
Zadanie I: pogodzić się z rzeczywistością, z utrata bliskiej osoby.
Zadanie II: Przeżyć ból okresu żałoby.
Zadanie III: Przystosować się do otoczenia, w którym nie ma już osoby zmarłej.
Zadanie IV: Wycofać energię psychiczną (emocjonalną) i ulokować ją w innym związku.
Worden wskazał również co może przeszkodzić w rozwiązaniu każdego zadania, a także jakie mogą być konsekwencje nierozwiązania poszczególnych zadań. Na tej podstawie opracował także pewne bardzo użyteczne zasady i techniki poradnictwa.

Formy pomocy psychologicznej
W pracy z ludźmi w okresie żałoby oraz w kursach szkoleniowych należy wykorzystać tę wiedzę teoretyczną, uzupełniając ją pracą nad własnymi problemami tych osób, które będą tego typu pomocy psychologicznej udzielały.
Należy udzielać różnych form pomocy, zależnie od zmieniających się indywidualnie potrzeb. Potrzeby te mogą mieć charakter emocjonalny, praktyczny, społeczny lub egzystencjalny. Trzeba je zaspokoić oferując trzy formy pomocy psychologicznej; indywidualną, pomoc w małych grupach, pomoc w większych grupach.
Praca indywidualna i w małych grupach dostosowana jest do potrzeb uczestników, począwszy od „zwykłej pomocy”, poprzez poradnictwo, aż do psychoterapii reakcji żałoby. Bardzo ważne jest odpowiednie przygotowanie do tej pracy osób prowadzących poradnictwo lub psychoterapię.
Pomoc indywidualna obejmuje zaspokajanie potrzeb emocjonalnych i psychologicznych. Ważne jest, aby umożliwić przepracowanie żałoby, dając oparcie emocjonalne podczas tego procesu, tak długo jak to jest potrzebne osobie po utracie kogoś bliskiego i na takim poziomie, aby mogła ona z tego odnieść jakąś korzyść.
W małych grupach uczestnicy mogą się spotykać, a także wzajemnie identyfikować ze sobą i wspierać. Mogą to być grupy różnego typu, np. grupa rodziców po utracie małego dziecka, osób, które utraciły kogoś w wyniku samobójstwa, albo samotnych rodziców, którzy po śmierci współmałżonka pozostali z dzieckiem dorastającym. To tylko parę przykładów. Bardzo ważne jest, aby każda taka grupa prowadzona była przez doświadczonego lidera o dużych umiejętnościach zawodowych. Grupy takie spotykają się zwykle 5 – 10 razy; każde spotkanie trwa około 1,5 godziny. Grupy należy prowadzić w sposób zorganizowany.
W większych grupach o charakterze towarzyskim ludzie, którzy mają już za sobą pierwszy, najtrudniejszy okres żałoby, mogą spotykać się ze sobą. Przebieg spotkań nie jest strukturowany, ale dobrze jest, aby był obecny doświadczony lider. Grupa taka częstokroć daje osobom w okresie żałoby bezpieczną sposobność, dzięki której mogą one znowu zacząć spotykać się z innymi ludźmi, nie wycofując się ze społeczeństwa i życia.

Składniki procesu terapeutycznego

Podstawowe elementy, które powinny wystąpić w procesie terapeutycznym, a mianowicie terapeuta (doradca) powinien:
pomagać i wspierać uczestników przy rozpoznawaniu i interpretacji reakcji normalnych dla żaloby,
uwzględniać różnice indywidualne w przezywaniu żałoby,
poświęcać każdemu odpowiednio dużo czasu,
być bierny lub aktywny, w zależności od potrzeb uczestników,
udzielać im pomocy możliwie szybko po utracie bliskiej osoby.
Udzielając pomocy terapeuta (doradca) powinien:
korzystać z rezerw osobistych poszczególnych uczestników,
umożliwić im konfrontację z rzeczywistością,
pomóc im w wyrażaniu emocji, także bolesnych przeżyć,
podtrzymywać nadzieję, w zastępstwie osoby w okresie żałoby, dla której jest to trudne, ponieważ przejściowo utraciła taką zdolność.
Warunki, jakie musi spełniać terapeuta (doradca)
Aby móc pracować z osobami w okresie żałoby w sposób dla nich korzystny, moim zdaniem bardzo istotne jest, aby terapeuta (doradca) miał;
odpowiednie wykształcenie i przygotowanie zawodowe,
był w stanie dostrzegać własne słabe i silne strony w pracy tego typu, a także,
aby miał właściwą superwizję.
Szwedzki psychiatra, Loma Feigenberg uważa, że takie warunki powinien spełniać każdy terapeuta pracujący z umierającymi, a moim zdaniem kryteria te odnoszą się także do pracy z ludźmi w okresie żałoby. Loma Feigenberg twierdzi, że terapeuta musi dysponować: wiedzą, empatią, samoświadomością.

Program kursu „Poradnictwo w okresie żałoby”.
(organizowany przez Szwedzkie Towarzystwo Zdrowia Psychicznego)

Kurs składa się z 10 trzygodzinnych sesji, prowadzonych raz na tydzień po południu. Kurs przewidziany jest dla 18 uczestników w dwóch 9 – osobowych podgrupach, plus lider podgrupy – psycholog, asystent socjalny lub psychiatra o specjalnym przygotowaniu.
10 różnych wykładowców przedstawia poszczególne tematy, każdy w swojej specjalności. Program każdej 3 – godzinnej popołudniowej sesji jest następujący:
Wykład ok. 60 min.
Dyskusja w podgrupach ok. 45 min.
Przerwa 20 min.
Pytania do wykładowcy i informacje zwrotne – w dużej grupie 45 – 60 min.
Tematy:
„Teoria żałoby” (2 sesje),
„Praca z rodzinami, w których umiera lub zmarła osoba dorosła”,
„Praca z rodzinami, w których umiera lub zmarło dziecko”,
„Utrata dziecka”,
„Reakcje na utratę osoby bliskiej u osób w podeszłym wieku”,
„Światopogląd i aspekty religijne”,
„Nagła, niespodziewana śmierć, katastrofy”,
„Samobójstwo”,
„Interwencja w reakcjach żałoby – aspekty profesjonalne”.
Celem kursu jest przekazanie ogólnej wiedzy o problematyce śmierci, osierocenia i żałoby, ze szczególnym uwzględnieniem umiejętności udzielania pomocy i wsparcia emocjonalnego osobom w okresie żałoby po utracie kogoś bliskiego, jakie spotyka się we własnej praktyce zawodowej.
Szwedzkie Towarzystwo Zdrowia Psychicznego przeprowadziło dotychczas kursy z zakresu poradnictwa w okresie żałoby dla pracowników różnych klinik, szpitali i ośrodków pomocy społecznej na terenie Sztokholmu. W Polsce takich kursów nie ma.

PRZYGOTOWANIE DO ZMIANY

Według; J. W. James, F. Cherry; The grief recovery handbook. Step by step program for moving beyond loss. Harper & Row. N.Y. 1988

KROK PIERWSZY – ZNALEZIENIE PARTNERA

PARTNER JEST POTRZEBNY ABY DAWAĆ:
Wsparcie
Jasne widzenie, nieuwikłane emocjonalnie w naszą stratę
Możliwość dzielenia się myślami i uczuciami (powrót do zdrowia nie jest możliwy bez zakomunikowania drugiemu człowiekowi zablokowanych dotąd treści).
Jeżeli znajdziesz partnera powiedz mu wprost co masz zamiar zrobić. Zapytaj się, czy jest zmęczony cierpieniem, czy chce powracać z tobą do zdrowia.

KROK DRUGI – PODJĘCIE ZOBOWIĄZANIA
Zobowiązać się możesz do tego aby w pełnej szczerości i absolutnej dyskrecji mówić o swoich uczuciach i zdarzeniach związanych z twoimi stratami.

KROK TRZECI – WYSŁUCHANIE, PRZECZYTANIE WYKŁADU

Przeczytaj i zrób notatki z wykładu, podkreśl rzeczy, z którymi się zgadzasz i nie zgadzasz oraz to co ma związek z osobistym doświadczeniem.

KROK CZWARTY – WASZE PIERWSZE SPOTKANIE

Porozmawiajcie o tym z czym się identyfikujecie. Przyjrzyjcie się razem notatkom z wykładu. Zobaczcie jak podobne macie przeżycia w obszarze żalu po stracie.
Potwierdźcie zobowiązania do pełnej szczerości i absolutnej dyskrecji.
Umówcie się dokładnie na dalsze spotkania.
Nie kończ spotkania z poczuciem, że jakaś twoja sprawa emocjonalna pozostała niezakończona. Poczuj, że oboje jesteście zaangażowani w swoje zdrowienie.
Wspieranie siebie i swojego partnera w rozpoznawaniu nieświadomych wzorów zachowania, jakie ukształtowały się w czasie pozornego radzenia sobie ze stratą. Pamiętajcie, że to co daje doraźną ulgę nie jest skuteczne na dłuższą metę. Może nawet stanowić źródło problemów np. leczenie się prochami. Bądźcie sumienni i dokładni, zaprzeczanie nie wspomaga zdrowienia.

KROK PIĄTY -ROZPOZNANIE DORAŹNEJ ULGI –WYKRES STRAT

Przeanalizuj z partnerem sposoby uzyskiwania doraźnej ulgi jakie stosowałaś aby zagłuszyć swoje uczucia po stracie. Podaj przykłady.
Przeanalizujcie straty w waszym życiu i określcie wzorce jakie z nich wynikały, jak sobie radziliście ze stratami.

KROK SZÓSTY – WŁASNY WYKRES STRAT

Zacznij nie wcześniej niż 24 godziny przed ustalonym terminem spotkania. Możliwe, że zareagujesz silnymi emocjami (złość też jest w porządku jeśli podzielisz się z partnerem pozbędziesz się w ten sposób).
Pisać trzeba samemu i w ciszy.
Weź papier A4 połóż go poziomo, na górze napisz swoje imię i datę urodzenia.
Narysuj poziomą linię, następnie podziel ją na cztery równe części zaznaczając je delikatnie ołówkiem. Napisz dzisiejszą datę w prawym końcu linii. Następnie umieść gdzieś z lewej strony najwcześniejsze wspomnienie niezależnie od tego, czy spostrzegasz je jako stratę, czy nie. Zwykle będzie się to odnosiło do okresu pomiędzy drugim a piątym rokiem życia. Jeśli nic nie pamiętasz z sprzed piątego roku życia to oznacza, że strata była zbyt bolesna i została zablokowana. Może da się zadzwonić do krewnego lub znajomego aby dowiedzieć się co takiego działo się w tym czasie.
Zaznacz swoje straty, parę prostych słów dla przypomnienia kiedy będziesz rozmawiał z partnerem.
Zacząć można od tego, o czym nigdy nikomu nie mówiłeś. Albo od najważniejszej straty. Jeśli po półgodzinie okaże się, że zaznaczyłeś tylko pierwsze wspomnienie i jedną stratę, zaznacz to o czym właśnie myślisz.
Linie pionowe, ich długość odpowiada intensywności, dotkliwości straty.
Nie staraj się zrobić tego właściwie, zrób to uczciwie.

KROK SIÓDMY – DZIELENIE SIĘ HISTORIĄ SWYCH STRAT

Zacznijcie od najwcześniejszej straty i porozmawiajcie o uczuciach, jakie wam wtedy towarzyszyły. Przesuwajcie się wzdłuż wykresu i pomóż partnerowi zrozumieć jak się czuł podczas każdego zdarzenia. Kiedy skończycie upewnij się, że ty i twój partner zgadzacie się o jakiej jednej stracie było najtrudniej mówić. Posłuży to do pracy w części trzeciej. Zapisuj swoje uwagi, doświadczenia dotyczące radzenia sobie ze stratą. Partner niech zapisuje je dla ciebie. Spróbuj znaleźć stały schemat we własnych reakcjach na każdą ze strat. Potem zamieńcie się rolami.

ROZWIĄZYWANIE PROBLEMU

KROK ÓSMY – IDENTYFIKOWANIE STRAT

Identyfikowanie niedopełnionych strat emocjonalnych zacznij od przejrzenia z partnerem wykresu strat i wybierz te, które wciąż sprawiają ci ból. Oto kilka pomocniczych pytań:
przy których stratach ściskało cię a gardło, kiedy się nimi dzieliłeś?
Które wywoływały reakcję emocjonalną?
Jeśli płakałeś nad wykresem strat, to w którym momencie opowiadania zacząłeś płakać?
Czy płakałeś kiedy partner dzielił się z tobą?
Opowiedzcie sobie wszystko, co się zdarzyło od czasu, kiedy podzieliłeś się wykresem.
Wyjmijcie wykresy strat i jeden z was niech zacznie i niech konsultuje się z partnerem przy tworzeniu wykazu nie zakończonych emocjonalnie strat. Jeśli partner nie zgadza się z twoją listą prawdopodobnie on ma rację. Jeśli wciąż nie wiesz co umieścić zapytaj go.
Po zrobieniu listy umówcie się na następne spotkanie. Jeśli jeszcze tego nie robicie, radzimy odtąd kończyć każde spotkanie uściskami.

KROK DZIEWIĄTY – SPORZĄDZENIE WYKRESU RELACJI

Aby rozwiązać problem emocjonalnie nie zakończonej straty, trzeba ja zakończyć. Zaczynamy od sporządzenia wykresu relacji.
Co zrobiliśmy i czego nie zrobiliśmy w naszej relacji.
Jeśli zaczynamy krytykować siebie za to, zwykle stajemy się zbyt krytyczni, a wobec zmarłej osoby zbyt pochlebni.
Jeśli pamiętamy kochaną osobę taką jaką chcielibyśmy ją mieć, a nie jaką była faktycznie, nie można dopełnić z nią relacji emocjonalnej.
Co oni zrobili i czego nie zrobili w naszej relacji. Jeśli zaczynamy krytykować za to zmarłego zwykle prowadzi to do nieadekwatnej oceny całego jego życia i naszego udziału w relacji. Często spotyka się osoby wciąż przezywające żal po stracie kogoś, kogo nie lubiły. W ich przypadku nasz program też będzie skuteczny.
( w przypadku śmierci dziecka, łącznie z nagłym zgonem w niemowlęctwie, śmiercią wkrótce po porodzie, poronieniem samoistnym i sztucznym – swój wykres relacji musisz zacząć wcześniej.
U kobiety relacja emocjonalna zaczyna się kiedy stwierdzi, że jest w ciąży. U mężczyzny – zwykle kiedy jest w stanie wyczuć ruchy w brzuchu kobiety. W tym momencie relacja fizyczna jest wyobrażona, ale emocjonalnie jest rzeczywista. Nie znamy żadnych rodziców, którzy nie chcieliby dać swemu dziecku tego, co im brakowało, kiedy dorastali.. co zrobić z myślami i uczuciami, gdy dziecko nie żyje. Ta niezaistniała relacja domaga się tak samo spełnienia jak każda inna sprawa emocjonalnie niezakończona.)
Wykres relacji robi się w celu odkrycia niewypowiedzianych komunikatów.
Zacznij podobnie jak przy wykresie strat od narysowania linii na papierze – lewy koniec to rok pierwszego świadomego wspomnienia o tej osobie. Prawy koniec to rok, gdy nastąpiła śmierć.
Teraz wróć do początku i zrekonstruuj tę relację najlepiej jak potrafisz. Zaznacz wszystkie miłe i niemile wspomnienia oraz wszystkie zdarzenia godne zapamiętania.
Linie pionowe ponad kreską to wszystkie zdarzenia szczęśliwe i miłe, pod kreską nieprzyjemne.
Nie oceniaj tego, co zdarzyło się w naszej relacji i nie zajmuj się przyczynami – to prowadzi do racjonalizacji. Spróbuj znaleźć przynajmniej pięć zdarzeń do zaznaczenia. Odłóż wykres na całą dobę i zobacz czy inne zdarzenia nie przyjdą ci do głowy. Jeśli tak to dodaj je do wykresu. Jeśli po trzykrotnym odłożeniu na dobę nie przypomnisz sobie jakiegoś zdarzenia przejdźcie do kroku następnego.

KROK DZIESIĄTY – DZIELENIE SIĘ WYKRESEM RELACJI

Na spotkaniu postępujcie tak, jak przy wykresie strat. Wszystkie twoje uczucia podczas dzielenia się z partnerem są w porządku. Nie tłum ich. Po podzieleniu się wykresem relacji wspierajcie się wzajemnie w sporządzaniu wykazu następujących rzeczy:
Ile pozytywnych zdarzeń odkryłeś, z których nie zdawałeś sobie sprawy, lub nie opowiadałeś nikomu.
Ile negatywnych.
Czy znalazłeś inne niewypowiedziane komunikaty, które nie mieszczą się w żadnej z wymienionych kategorii.
Zaprzeczanie wiąże się właśnie z owymi niewypowiedzianymi komunikatami – skoro relacja się skończyła, nie wydaje się, by można coś naprawić, więc musimy zaprzeczać, jakoby coś pozostało niezakończone. Odkrycie, że są rzeczy, które mogłeś załatwić inaczej, lepiej, więcej – pozwoli ci wydobyć się z zaprzeczenia i doprowadzi do podjęcia odpowiedzialności.
KROK JEDENASTY – ZIDENTYFIKOWANIE NIEWYPOWIEDZIANYCH KOMUNIKATÓW (sam)

Przyjrzyj się trzem wykazom, sporządzonym po podzieleniu się wykresem relacji: pozytywnych rzeczy, z których nie zdawałeś sobie sprawy, analogicznie negatywnych, oraz wszystkiego tego, co chciałeś powiedzieć, ale nigdy tego nie zrobiłeś. Ważne jest, że pojawiła się u ciebie chęć zaakceptowania odpowiedzialności za współtworzenie niezakończonych spraw z twego wykazu i chęć zaakceptowania faktu, że było wiele okazji wyrażenia przez ciebie myśli i uczuć.

KROK DWUNASTY – DZIELENIE SIĘ NIEWYPOWIEDZIANYMI KOMUNIKATAMI ( z partnerem)

Po zrobieniu wykazu znów umów się z partnerem, oceńcie swoje wykazy i siebie nawzajem pod względem chęci zaakceptowania odpowiedzialności w tych nierozwiązanych sprawach. Nie jest konieczna pełna akceptacja, tylko odkrycie w sobie gotowości do uznania swojej roli w nie komunikowaniu uczuć czy nie podejmowaniu działań wobec kochanej osoby.
Identyfikowanie komunikatów prowadzących do wyzdrowienia.
Są tylko trzy obszary, w których możemy mieć poczucie niezakończonych emocjonalnie spraw:
Zadośćuczynienie – rzeczy, w sprawie których przykro nam, że je zrobiliśmy lub powiedzieliśmy albo zaniechaliśmy tego. Jest to coś więcej niż tylko „przepraszam”, również gotowość do zmiany zachowania.
Wybaczenie – rzeczy, które potrzebujemy przebaczyć innym rzeczywiste albo wyobrażone. Jeśli stwierdzimy, że nie bardzo staramy się komunikować swoje uczucia, zrozumiemy, że druga strona nie jest wyłącznie winna. Kiedy dajemy komuś prawo do ranienia nas, widzimy, że częściowo odpowiedzialność spada też i na nas. Tak i przewinienia można nazwać wyobrażonymi. Rzeczywiste na ogół miały miejsce w dzieciństwie i zwykle była to przemoc fizyczna lub deprywacje emocjonalne. Przebaczenie oznacza krzywdzicieli za niewinnych. Jeśli byłeś obiektem przemocy seksualnej, ojciec był alkoholikiem – przebacz chorej części tej osoby.
Wyrażanie ważnych emocjonalnie stwierdzeń, które potrzebujemy albo chcemy powiedzieć (kocham cię, potrzebuję cię, jestem z ciebie dumny).

KROK TRZYNASTY – PRZYGOTOWANIE ZDROWYCH KOMUNIKATÓW

Weź czystą kartkę papieru i zrób zestawienie następujących rzeczy:
W czym masz zadośćuczynić. Gdyby kochana osoba mogła powrócić na tę jedną ostatnią rozmowę, czy te rzeczy byłyby na tyle ważne aby je powiedzieć? Zapisz je w prostych słowach (np. pamiętasz, ile razy spóźniłem się, kiedy byłem z tobą umówiony. Przepraszam. Robię wszystko żeby być bardziej punktualnym. To wszystko co mogę zrobić aby ci zadośćuczynić.).
Wybaczanie. Ile rzeczy znalazłeś na liście? Gdybyś miał szansę czy wybaczyłbyś? Nie jest ważne czy miałeś racje czy nie – chodzi o twoje wyzdrowienie. Przesuwaj się po liście i wybaczaj. Napisz to w prostej formie.
Stwierdzenia ważne emocjonalnie. Ile ich znalazłeś? Zanotuj wszystkie, które chciałbyś powiedzieć w ostatniej rozmowie.

KROK CZTERNASTY – DZIELENIE SIĘ ZDROWYMI KOMUNIKATAMI

Po zrobieniu trzech wykazów na następnym spotkaniu z partnerem pomówcie o tym co odkryliście. Jeśli nie uda się nic więcej, pomóżcie sobie wzajemnie przynajmniej w chęci przebaczenia zmarłej osobie jej niewiedzy i choroby.
Podjęcie działania.

KROK PIĘTNASTY – NAPISANIE LISTU

List lepiej napisać samemu, ale zawiadom partnera, kiedy zamierzasz to robić. Najlepiej zrób to za jednym posiedzeniem. Za duża jest pokusa uniknięcia bólu. Przy pisaniu dobrze jest płakać, jest w porządku jeśli poczujesz się źle lub gdy poczujesz ulgę.
Zanim zaczniesz, usiądź, weź trzy głębokie oddechy i rozluźnij się. Przeczytaj spis komunikatów, które weryfikowałeś w kroku trzynastym.
Pisz ten list, jakby kochana osoba żyła i mogła cię słyszeć. Co odpowiedziałaby na to? Bądź tak sumienny jak potrafisz. Pisz do osoby jaką rzeczywiście była.
Upewnij się, że wszystko zostało powiedziane. Jeśli poczujesz się zablokowany, zajrzyj do swoich trzech wykazów, a jeśli to nie pomoże, to napisz to o czym w tej chwili myślisz.
Będziesz wiedział, że skończyłeś, gdy będziesz w stanie napisać „Kocham cię – Żegnaj” i nie masz nic więcej do powiedzenia.

KROK SZESNASTY – POŻEGNANIE

Z pomocą partnera będziecie posługiwać się grą w werbalne fantazje aby dopełnić relacje z kochaną osobą, żeby werbalnie oczyścić wszystko co chcielibyście aby było inaczej, lepiej, więcej.
Wybierzcie miejsce, gdzie po raz ostatni rozmawialiście z ukochaną osobą. Jeśli to niemożliwe jakie jest najlepsze miejsce ?gdzie czujesz się najbliżej zmarłego. Możesz używać zdjęć.
Opowiedz partnerowi o ostatniej zapamiętanej rozmowie z ukochaną osobą. Spróbuj zobaczyć ją oczami duszy. Powiedz partnerowi. Udawaj, że on – ona rzeczywiście tu jest. Co chciałbyś powiedzieć.
Przeczytaj swój list. Jeśli czujesz ścisk w gardle, mów dalej, mów płacząc.
Jeśli jesteś słuchaczem nie przerywaj, nie dotykaj, nie podawaj chusteczki, nie przeszkadzaj mu w żaden sposób.
Kiedy dojdziesz do końca listu i powiesz kocham cię to oznacza, że nadszedł właściwy moment do powiedzenia ostatecznego żegnaj.
Żegnasz się nie z czułymi wspomnieniami ale z emocjonalnym niedopełnieniem, bólem, izolacją i chaosem. Żegnasz się z fizyczną relacją, którą miałeś, ale która się teraz skończyła. Pozwól sobie na płacz.
Poczujesz niebywałą ulgę. Nie dziw się, jeśli będziesz się uśmiechać albo śmiać się przez chwilę. Uściskaj swego partnera.

Pozostawianie straty za sobą.
Przy porządkowaniu spraw zewnętrznych (rzeczy zmarłego, konta listy, nawyków towarzyskich, rocznic) pamiętaj, że masz wsparcie partnera. Nie izoluj się wyrażaj swoje uczucia.